"Obserwowałem ich przez chwilę, by upewnić się, że nie zauważyli, iż stoję zaledwie pięćdziesiąt metrów od nich. Widziałem wyraźnie profil Grandesa w strumieniu światła płynącego z latarni zawieszonej na fasadzie. Powoli cofnąłem się w bezpieczne, zasnuwające miasto ciemności i skręciłem w pierwszy lepszy zaułek, gubiąc się pośród plątaniny uliczek i arkad Ribery." (473)
