04 Ateneo

"W poobiedniej porze, gdy temperatura dochodziła już niemal do trzydziestu stopni, ruszyłem ku ulicy Canuda na spotkanie z Bracelo w klubie Ateneo, trzymając pod pachą moją książkę i ocierając pot z czoła. Ateneo było wówczas - i wciąż jest - jednym z tych licznych w Barcelonie miejsc, gdzie wiek XIX wciąż nie wie, że już jest historią. Z pałacowego dziedzińca wznosiły się kamienne schodki, prowadząc ku fantasmagorycznej konstrukcji galerii, sal bibliotecznych i czytelni, gdzie takie wynalazki jak telefon, pośpiech czy zegarek na rękę okazywały się futurystycznymi anachronizmami" (s. 21)