"Szkoła San Gabriel wznosiła się w środku pokrytej drzewami alei w wąskiej i wznoszącej się serpentynami od Bonanova uliczce. Fasada, cała pokryta długimi i wąskimi jak sztylety oknami, sugerowała profil gotyckiego pałacu wybudowanego z czerwonej cegły, zawieszonego na łukach i wieżyczkach, wychylających się ponad koronami kasztanowców w katedralne sklepienia." (s. 216)

"Julian nigdy nie był po drugiej stronie bulwaru Diagonal. Owa linia wyznaczona przez aleje drzew i osadzone pomiędzy ogrodami wille i pałace, czekająca jakby na przybycie tu miasta, była zakazaną granicą. Nad Diagonal rozciągały się osady całe, wzgórza i miejsca tajemnicze, pełne niezmiernych bogactw i niepojętych legend. Podczas gdy mijali wszystkie te miejsca, Aldaya mówił mu o szkole San Gabriel, o nowych kolegach, których w życiu na oczy nie widział, o przyszłości, którą uważał za całkowicie nierealną." (s. 227)