"Kilka miesięcy później don Ricardo Aldaya przeprowadził swą rodzinę do budynku przy alei Tibidabo, gdzie po dwóch tygodniach narodziła mu się najmłodsza córka, Penelope. Żeby to uczcić ,Aldaya przechrzcił dom na Villa Penelope." (s. 258)

"Numer 32, młody człowieku. Odwróciłem się i ujrzałem widmową sylwetkę domu Aldayów nacierającą na nas jak dziób mrocznego okrętu, ledwie dostrzegalnego we mgle. Tramwaj zatrzymał się gwałtownie. Wysiadłem, uciekając przed wzrokiem konduktora. Powodzenia - wymamrotał” (s. 485)
„Jeśli chodzi o dawną rezydencją Aldayów, wbrew wszelkim przepowiedniom stoi tam, gdzie stała. W końcu biuro nieruchomości pana Aguilara zdołało ją sprzedać. Dom został całkowicie odnowiony, a posągi aniołow przerobione na tłuczeń, użyty do budowy parkingu na terenie dawnego ogrodu.” (s. 514 - 515)
