"Zasobniejsi o zdobyte nieuczciwie fundusze, stanęliśmy na rogu przy Rambla de Cataluna, czekając na wolną taksówkę. Ale musieliśmy kilka przepuścić, Fermin oświadczył bowiem, że jeśli już nadarza mu się sposobność przejażdżki samochodem, to niech to będzie przynajmniej studebaker." (s. 215)
