33 Barceloneta
„Zaprowadziłam go na Barcelonetę i wyszliśmy na prawie bezludną plażę, fantasmagorię, koloru piasku, rozpływającą się w powietrzu. Usiedliśmy blisko brzegu, jak to robią dzieci i starcy. Julian uśmiechał się w milczeniu do własnych wspomnień.” (s. 444)
