"Drzwi do księgarni były otwarte i wpadał przez nie przyjemny i nastrajający optymistycznie zapach świeżego chleba i kawy. po jakimś czasie nasza sąsiadka Merceditas, wracająca z zakupów z targu Boqueria, zatrzymała się pod wystawą, po czym wsunęła głowę przez drzwi." (s. 162)